Jak zoptymalizować proces zamawiania gadżetów reklamowych, by nie przepłacać i nie marnować budżetu

0
53
Rate this post

Z tego artykuły dowiesz się:

Po co w ogóle optymalizować wydatki na gadżety reklamowe

Proces zamawiania gadżetów reklamowych w wielu firmach wygląda tak: ktoś przypomina sobie na tydzień przed targami, że „trzeba coś mieć”, marketing robi szybki research, wybiera „coś taniego, ale ładnego”, dział zakupów negocjuje groszową różnicę na cenie jednostkowej, po czym kilka tysięcy długopisów lub smyczy przez kolejne lata zalega w magazynie. Efekt jest prosty – budżet marketingowy jest zjadany przez przedmioty, które realnie nie wspierają sprzedaży ani wizerunku.

Gadżet reklamowy powinien być traktowany jak narzędzie marketingowe, a nie „miły dodatek” czy nagroda pocieszenia. Dokładnie tak samo jak kampania online, event czy druk katalogów, musi mieć konkretny cel, grupę docelową, budżet i mierzalny efekt. Z tego powodu optymalizacja wydatków na gadżety zaczyna się nie od szukania najtańszej oferty, ale od uporządkowania całego procesu zamawiania – od planowania, przez wybór dostawcy, aż po logistykę i rozliczenie efektów.

Koszt posiadania gadżetu, a nie tylko jego zakupu

Najczęstszy błąd polega na patrzeniu wyłącznie na cenę jednostkową: „ten kubek kosztuje 7 zł, tamten 9 zł, bierzemy tańszy”. Tymczasem gadżet generuje pełen koszt posiadania, który składa się z kilku elementów:

  • koszt zakupu i znakowania,
  • koszt magazynowania (miejsce, obsługa, inwentaryzacja),
  • koszt logistyki (pakowanie, wysyłka, kompletacja zestawów),
  • koszt utylizacji lub kasacji przeterminowanych/nieaktualnych gadżetów,
  • koszt wizerunkowy, jeśli gadżet jest kiepskiej jakości.

Przykład z praktyki: firma zamówiła kilka tysięcy kalendarzy na biurko z mocno wyeksponowanym rokiem. Część rozdano, część trafiła do magazynu „na później”. Rok się skończył, kalendarze straciły sens, ale nadal zajmowały miejsce, wymagały spisu z natury, a finalnie – płatnej utylizacji. Cena jed